| tww | aktualizacja: Piątek, 3 lutego 2012 roku, godzina 23:18 | Podziel się: ![]()
|
Mirosław Okoński, który był najbardziej utalentowanym napastnikiem w historii Lecha Poznań składał autografy pod kolejną już książką na swój temat.

Wielu kibiców Lecha Poznań pojawiło się na premierze książki „Okoń” by otrzymać podpis słynnego napastnika Mirosława Okońskiego i po prostu z nim porozmawiać. Szczególnie dla tych nieco starszych sympatyków Kolejorza to wyjątkowa postać w historii klubu. Autorem książki pt. „Okoń” jest Radosław Nawrot - dziennikarz sportowy Gazety Wyborczej, a publikacja zawiera dodatkowo ponad 30 unikatowych zdjęć dokumentujących bogatą karierę piłkarza.
Przypomnijmy, że Mirosława Okoński występował w Lechu Poznań w latach 1977-1980, 1982-1986 i 1992. W sumie zagrał w 200 meczach w barwach Kolejorza, w których zdobył blisko 70 bramek. Ponadto występował w barwach zespołów: Gwardia Koszalin, Legia Warszawa, Hamburger SV, AEK Ateny, Korintos, Olimpia Poznań, SC Concordia Hamburg, FTSV Raspo Elmshorn, Astra Krotoszyn, Lipno Stęszew, Gwardia Koszalin i KP Poznań. Ponadto zaliczył 29 występów w reprezentacji Polski, dla której zdobył dwie bramki.
| POWIĄZANE WIADOMOŚCI |
| WASZE KOMENTARZE | [1] |
| DODAJ KOMENTARZ | | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~ | zaloguj | zarejestruj |
Politechnika awansowała do I ligiKoszykarze AZS Politechnika Poznań wygrali na wyjeździe z Franz Astoria Bydgoszcz 77:74 w decydującym meczu finału play-off i awansowali do I ligi. Bohaterem spotkanie został Paweł Hybiak, który tuż przed końcową syreną trafił za trzy.
• Warta przełamała złą passę
• Big Plus zdobył Puchar Rektora PP
• Trwają zapisy na Poznańską Kajakową Masę Krytyczną
• Gabrych zostaje w Warcie Poznań
|
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||

Drużyna Big Plus pokonała koszykarzy Wechty Poznań 79:65 i wygrała rywalizację w Lidze Amatorskiej Koszykówki o Puchar JM Rektora Politechniki

Społeczność XX Liceum Ogólnokształcącego powitała we wtorek koszykarki swojej szkoły, które wraz z zespołem INEA AZS Poznań zdobyły Mistrzostwo Polski
II Festyn Lotniczy „Lotnisko bliżej miasta”Spotkanie obrazujące historię polskich skrzydeł i nowoczesne oblicze lotnictwa, emocje nie porównywalne z niczym innym - tak w skrócie można zapowiedzieć II Festyn Lotniczy Lotnisko bliżej miasta, który 26-27 maja 2012 roku odbędzie się na w Michałkowie. Swoją obecność potwierdził już pilot Jurgis Kairys z Litwy.
• Sobota, 2012.05.26
Baseny, nauka pływania
| Kluby fitness i siłownie
| ||||||
Korty tenisowe
| Kluby bilardowe
| ||||||
Golf
| Żeglarstwo, Sporty wodne
| ||||||
Squash
| Wspinaczka
| ||||||
Dart
|
![]() | 541 tysięcy czytelników | nr 1 w Poznaniu | 100% poznański kapitał |
Witold Kundzewicz redaktor naczelny Kasia Żurowska, Joanna Wachowska, Tomasz Woźniak, Remigiusz Koziński, Bartosz Stańda redakcja Jacek Maglewski, Piotr Gębura IT | |||













Lubił też pograć w kasynie.
za Twoje napewno nie gral. co Ty chlopie wiesz o Mirasie !
A gdzie było kasyno w latach 80tych? Bo tak myślę i myślę i jakoś nie pamiętam. Pokerek W Luboniu to i owszem.
Nie znam piłkarza o nazwisku Czapaczyk. Znam Czapczyka. Do Legii szli ci co byli wazeliniarzami i mieli słabe charaktery. Znam piłkarzy, którzy uparli się, że do Legii nie pójdą i nie poszli. Alternatywą były wówczas Śląsk i Zawisza. Reiss? Malutki kopacz. To, że strzelił kilka bramek .... Za to brał kasę. Natomiast co do Rudnevsa... Długo tej klasy piłkarza w Lechu nie będzie i szkoda, że sportowo reszta kopaczy nawet się do niego nie zbliża. Gdyby reszta do niego równała mógłby strzelic i 40 bramek.
Może i przeprosił ale nie opowiadajcie że był jakiś przymus bo go nie było co sam przyznał w wywiadzie ""Armia o mnie się upomniała, fakt. Jednak nawet w tym zaszczytnym obowiązku wobec państwa miałem możliwość wyboru. Mogłem iść do Śląska Wrocław. Albo do Zawiszy Bydgoszcz. Wybrałem Legię, bo przedstawiła najciekawsze argumenty. Warunki finansowe, jak na tamte skromne czasy, też były nie do pogardzenia. Wcześniej załatwiłem sobie nawet papiery jedynego żywiciela rodziny, co mogło być podstawą do skutecznej reklamacji od wojska. Z Legią ostatecznie postanowiłem jednak nie wojować. Wszystko załatwiliśmy po ludzku, jak należy. Normalny transfer" - mówi Okoński w Przeglądzie Sportowym."
Okoński tak samo "musiał" przejść do Legii, jak Jaruzelski "musiał' wprowadzić stan wojenny
rzecz w tym, ze Okoński chciał pójść do Legii, bo to po prostu był dla niego sportowy awans, którego właściwie i tak nie wykorzystał
Jestws zapewne mlodym czlowiekiem i nie wiesz ze kiedys Legia prowadzila tzw.zaciag i nie bylo wyjscia.wlasciwie bylo : Legia albo Slask.
Nie jestem młodym człowiekiem. Pamiętam, byłem na debiucie Okonia w Lechu. Był to mecz na Dębcu z Zagłębiem Sosnowiec. Kolejorz wygrał ten mecz 2:1 a obie bramki zdobył właśnie Okoń.
sprawę Wijasa położyli działacze, ale tragedii nie było: pograł trochę w Czarnych Czarne, a po roku był z powrotem w I lidzie, a zaraz potem wyjechał za granicę; a tak na marginesie : jak to się stało, że milicyjny klub puścił młodzieżowego reprezentanta Polski do Lecha, co?